Adres e-mail szkoły: lo47@eduwarszawa.pl
Opcje widoku
Powiększ tekst
Powiększ tekst
Pomniejsz tekst
Pomniejsz tekst
Kontrast
Kontrast
Podkreślenie linków
Podkreślenie linków
Deklaracja dostępności
Deklaracja dostępności
Reset
Reset

Recenzja książki „Strażak” Joe Hilla

Recenzja książki „Strażak” Joe Hilla

Niełatwo jest być dzieckiem znanego pisarza, o czym dobrze wie Joe Hill, a raczej Joseph Hillstorm King – syn Stephena Kinga. Ciągłe porównania do sławnego ojca nie ułatwiają życia i mogą sprawiać, że oceniający nie będą obiektywni, dlatego Joe przez 10 lat ukrywał się pod pseudonimem i nawet swojemu menadżerowi nie wyjawił prawdy o swojej rodzinie. Kiedy jednak zaistniał już w literackim świecie, a jego tajemnica wyszła na jaw, postanowił nie odcinać się od twórczości ojca. Teraz czerpie inspiracje z powieści Stephena, co świetnie widać w jego najnowszej powieści pt. „Strażak” wydanej na początku 2017 roku. To aż 800-stronicowy postapokaliptyczny thriller idealny na chłodne wieczory. Akcja pełna ognia, dymu i popiołu nie pozwala się nudzić i do reszty pochłania czytelnika.

Historia rozgrywa się w Ameryce, którą atakuje nieznana dotąd plaga. Pochłania kolejne miasta, zostawiając z nich jedynie ruiny. Draco incendia trichophyton, nazywane „smoczą łuską”, to śmiercionośne, szybko przenoszące się zarodniki. Na ciałach zarażonych malują piękne wzory, a następnie zmieniają ich w żywe pochodnie. Harper Grayson, pielęgniarka pomagająca chorym, dowiaduje się, że sama jest zarażona, a na dodatek zachodzi w ciążę. Postanawia urodzić dziecko, ma nadzieję, że ono będzie zdrowe. Najpierw jednak musi przeżyć, uciec przed Szwadronami Kremacyjnymi, które ścigają i zabijają zainfekowanych. Pomóc jej może tajemniczy mężczyzna, Strażak, który nauczył się kontrolować swoją chorobę i używać jej do ratowania innych chorych.

Powieść została bardzo dobrze odebrana przez krytyków i czytelników. Użytkownicy portalu Goodreads uznali ją za najlepszy horror roku, a Amazon za jedną z 20 najlepszych powieści 2016. „Strażak” to porównywana do „Władcy much” opowieść o miłości, męstwie, poświęceniu i woli przetrwania w przerażającym świecie. Sam Joe Hill powiedział, że to „jego wersja Bastionu, nasączona benzyną i podpalona”, tak więc fani twórczości Stephena Kinga   z radością będą odkrywać kolejne podobieństwa oraz różnice w obu powieściach.

Iza Kowalska

Data dodania: 2021-07-24 23:13:13
Data edycji: 2022-04-21 20:57:38
Ilość wyświetleń: 429

Nasi Partnerzy

„Idziesz przez świat i światu dajesz kształt przez Twoje czyny”

Stanisław Wyspiański, „Powrót Odysa””
Bądź z nami
Aktualności i informacje
Biuletynu Informacji Publicznej
Logo Facebook
Facebook
Biuletynu Informacji Publicznej